Difference between revisions of "Maria Pawlikowska-Jasnorzewska"
| Line 1: | Line 1: | ||
z d. '''Kossak''', ''primo voto'' '''Bzowska''', ''secundo voto'' '''Pawlikowska''', ''tertio voto'' '''Jasnorzewska''' (ur. 24 listopada 1891 w Krakowie, zm. 9 lipca 1945 w Manchesterze) – polska poetka i dramatopisarka dwudziestolecia międzywojennego. | z d. '''Kossak''', ''primo voto'' '''Bzowska''', ''secundo voto'' '''Pawlikowska''', ''tertio voto'' '''Jasnorzewska''' (ur. 24 listopada 1891 w Krakowie, zm. 9 lipca 1945 w Manchesterze) – polska poetka i dramatopisarka dwudziestolecia międzywojennego. | ||
== | == Wegetarianizm == | ||
Nie piła alkoholu. Przez jakiś czas była wegetarianką, o czym świadczy ten wiersz: | Nie piła alkoholu. Przez jakiś czas była wegetarianką, o czym świadczy ten wiersz: | ||
| Line 24: | Line 25: | ||
i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc. | i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc. | ||
Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli, | Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli, | ||
| Line 44: | Line 43: | ||
i do cudzego mózgu śmieje im się dusza. | i do cudzego mózgu śmieje im się dusza. | ||
Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze | Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze | ||
Latest revision as of 09:45, 22 October 2025
z d. Kossak, primo voto Bzowska, secundo voto Pawlikowska, tertio voto Jasnorzewska (ur. 24 listopada 1891 w Krakowie, zm. 9 lipca 1945 w Manchesterze) – polska poetka i dramatopisarka dwudziestolecia międzywojennego.
Wegetarianizm
Nie piła alkoholu. Przez jakiś czas była wegetarianką, o czym świadczy ten wiersz:
Do mięsożerców
Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku,
mając na ustach ciszę i krwawiące rany.
Dla nich kuchnia rozbrzmiewa od wrzasku i krzyku
gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.
Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki
i warzą głowy dzieci: — zadziwionych cieląt.
Wypruwają wnętrzności, krzycząc: flaczki, flaczki,
i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc.
Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,
wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy,
krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli
i baraniego ciała bronzowe atłasy.
Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie,
obwąchują zająca czy aby dość skruszał,
z martwym ozorem w zębach czują się jak w niebie,
i do cudzego mózgu śmieje im się dusza.
Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze
te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy —
Karki im nabrzmiewają, obwisają twarze,
na których śmieszek hjeny zakwita, trupawy.
Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby,
ale źrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy,
i zezują miłośnie do gęsiej wątroby
bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy,
a twardzi tylko sercem — i w całej stolicy
głośni — ale mlaskaniem, smętni biesiadnicy.
Blackpool
We wrześniu 1939 r., po wystawieniu sztuki Baba-Dziwo, będącej ostrym atakiem na hitlerowski totalitaryzm, wyjechała do Francji (szlakiem przez Zaleszczyki), a później do Anglii. Wraz z mężem osiadła w Blackpool, w ośrodku lotnictwa RAF. Poetka zachorowała na raka, nowotwór dawał bardzo szybko przerzuty, najbardziej zaatakowany był kręgosłup. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska była dwukrotnie operowana w specjalistycznym szpitalu Christie Institute. Zmarła w owym szpitalu w Manchesterze 9 lipca 1945 r. i tam została pochowana na Działce Polskiej na Southern Cemetery. Tam też został pochowany jej mąż.