Katarzyna Lenhardt
Katarzyna "Kasia" Lenhardt, polska modelka i aktorka w Berlinie
ur. 1995 w Lesznie, zm. 2021 w Berlinie
WP wiadomości i komentarze / Wikipedia
Polska modelka kilka dni wcześniej rozstała się z gwiazdą Bayernu Monachium Jeromem Boatengiem.
O śmierci polskiej modelki poinformowała niemiecka gazeta tzw. brukowa, Bild.
Ciało Katarzyny Lenhardt zostało odnalezione ok. godziny 20.30 w jej mieszkaniu w dzielnicy Charlotteneburg w Berlinie. Przyczyną śmierci Katarzyny było samobójstwo. W komentarzach pojawiają się dwa motywy - uzależnienie Katarzyny od kokainy oraz fakt, że przyjaciel, piłkarz, z którym się właśnie rozstała, mógł ją skłonić do popełnienia samobójstwa lub wręcz, że ją zabił i upozorował samobójstwo. Katarzyna miała 25 lat, osierociła syna, urodzonego w roku 2015; komentatorzy twierdzą, że odeszła w dniu urodzin dziecka.
Lenhardt znana była niemieckiej publiczności telewizyjnej z udziału w Castingshow, prowadzonym przez słynną niemiecką modelkę, Heidi Klum: Germany’s Next Topmodel, w którym zajęła 4 miejsce.
Występowała też w niemieckich serialach, w roku 2014 w czterech epizodach Hell’s Kitchen na Sat.1, a w roku 2016 w trzech epizodach Models im Babyglück na RTL II.
Kilka dni przed śmiercią Katarzyny media obiegła informacja o rozpadzie jej związku z gwiazdą klubu piłkarskiego Bayern Monachium, Jeromem Boatengiem, z którym związana była przez ostatni rok. Związek przebiegał burzliwie. Jeszcze za życia Lenhardt policja prowadziła dochodzenie w sprawie przemocy Boatenga w stosunku do Katarzyny, a portal dla dziennikarzy Correctiv pisał o tym jako o przykładzie przemocowych zachowań słynnych piłkarzy.
Po śmierci modelki rozpętała się również dyskusja na temat roli prasy brukowej, drukowanej i on line, w śmierci Polki.
Sprawa przeciw Boatengowi o przemoc w stosunku do Katarzyny Lenhardt rozpoczęła się jeszcze za życia Katarzyny. Była czterokrotnie rozpatrywana przez sąd w Monachium i zakończyła się ostatecznie 2.09.2024 roku. Podczas trzeciego posiedzenia sąd uznał Boatenga winnym, ale zastosował w stosunku do niego tylko karę nagany. Aktualny wyrok (piszę to 6 września) podtrzymuje, że Boateng jest winny i został ukarany karą 100.000 euro dla organizacji pożytku publicznego, działających na rzecz dzieci. W razie ponownego wykroczenia, kara zostanie podwyższona do 200.000 euro, co odpowiada 40 dniom więzienia.