Irena Bobowska (PL)
Autorki artykułu: Anna Krenz, Ewa Maria Slaskamały|Ostatnie zdjęcie Ireny Bobowskiej "Neni" z 1939 roku (Uwaga: Poszukujemy miejsca, gdzie jest zarchiwizowana zarówno ta ilustracja, jak i trzy następne; krążące w internecie informacje, że znajdują się one w archiwum IPN zostały przez autorki sprawdzone w maju 2022 roku; informacje te są błędne - IPN nie posiada tych zdjęć i rysunków.) Urodzona 3 września 1920 roku w Poznaniu. Stracona o świcie 27 września 1942 roku w więzieniu Berlin-Plötzensee.
Polska harcerka, działaczka Poznańskiej Organizacji Zbrojnej, Wojskowej Organizacji Ziem Zachodnich, malarka i poetka.
Współtworzyła i redagowała podziemne pismo „Pobudka”. Przygotowywała do druku informacje z nasłuchu radiowego, materiały przewoziła ukryte w wózku inwalidzkim. Aresztowana w 1940 roku, torturowana psychicznie i fizycznie. Stracona gilotyną o świcie 27 września 1942 roku w więzieniu w Berlinie-Plötzensee.
Życie
Irena Bobowska urodziła się 3 września 1920 roku w Poznaniu w rodzinie o patriotycznych tradycjach. Ojciec Teodor był Powstańcem Wielkopolskim, uczestnikiem wojny polsko-bolszewickiej. Po kampanii wrześniowej został internowany w obozie sowieckim w Kozielsku. Zamordowany w 1940 r. w Katyniu.
Irena w dzieciństwie przebyła chorobę Heine-Medina, która przykuła ją do wózka inwalidzkiego. Dzięki ogromnej woli życia i silnemu charakterowi ukończyła Gimnazjum i Liceum im. Dąbrówki w Poznaniu. Była działaczką harcerską. Choroba uniemożliwiła jej podjęcie pracy. Wrażliwa, artystyczna dusza spełniała się w malarstwie i poezji, próbowała komponować. Rodzice i przyjaciele nazywali ją pieszczotliwie "Nenia".mały|Irena Bobowska na wózku Żyła intensywnie, jakby przeczuwała, że ma mało czasu. Była inicjatorką utworzenia pierwszej biblioteki dla młodzieży przy Towarzystwie Czytelni Ludowych w Poznaniu. Kiedy latem 1939 roku ogłoszono nabór do żywych torped, w tajemnicy przed rodzicami zgłosiła się jako ochotniczka. Projekt nigdy nie został zrealizowany.
Konspiracja
Pod koniec 1939 r. przystąpiła do Poznańskiej Organizacji Zbrojnej. Już wcześniej współtworzyła i redagowała pismo „Pobudka”, które stało się organem POZ. Nocami konspiratorzy prowadzili nasłuch radiowy, a spisane informacje przekazywali Irenie Bobowskiej, która je opracowywała i przygotowywała do druku, a czasem przewoziła ukryte w wózku inwalidzkim. W lutym 1940 r. została zaprzysiężona, obrała pseudonim „Wydra”. Wiosną organizacja scaliła się z Wojskową Organizacją Ziem Zachodnich. W składzie redakcji „Pobudki” pojawili się wtedy m.in. przedwojenni dziennikarze „Kuriera Poznańskiego”, Edmund Kędziora z „Wilków Morskich”. W organizacji działały także siostry „Neni” – Teodora i Urszula.
Aresztowanie, więzienie i śmierć
mały|Cela, rysunek Ireny Bobowskiej z więzienia Moabit w Berlinie 20 czerwca 1940 roku Irenę aresztowano i osadzono w Domu Żołnierza, następnie w Forcie VII w Poznaniu. Była torturowana w śledztwie, znęcano się nad nią fizycznie i psychicznie, m.in. pozbawiając wózka inwalidzkiego. Nie tylko nie udało się jej złamać, ale w celi pisała wiersze: „Bo ja się uczę największej sztuki życia”, „Pozdrowienie”, „Jurek z dawnych lat”. Jej poezja podnosiła na duchu nie tylko współtowarzyszy niedoli, ale także więźniów obozu koncentracyjnego w Auschwitz, a po wojnie pomagała przetrwać więźniarkom politycznym w Fordonie.
Po zakończeniu śledztwa przewieziono ją do do Wronek, potem do więzienia Berlin-Spandau, a stamtąd do szpitala więziennego Berlin-Alt Moabit. Po zwolnieniu ze szpitala odbywała dalszą część kary w więzieniu kobiecym na Barnimer Straße. Wyrokiem Wyższego Sądu Krajowego w Poznaniu na sesji wyjazdowej w Berlinie skazano na karę śmierci. Wyrok wykonano o świcie 27 września 1942 roku w więzieniu Berlin-Plötzensee.
Grób
Nie wiadomo, gdzie pochowana została Irena Bobowska. Na cmentarzu w Poznaniu-Miłostowicach na grobie rodziny Bobowskich znajdują się dwie tablice pamiątkowe - dla uczczenia jej samej i jej zabitego w Katyniu ojca; nie są to jednak groby - lecz cenotafy. W maju 2022 roku najbardziej prawdopodobne wydaje się, że urna z prochami Bobowskiej wraz z 9o innymi urnami, zawierającymi prochy więźniów z Plötzensee, została w roku 1952 przewieziona na cmentarz miejski w Alt-Glienicke i pochowana w zbiorowej mogile wraz z innymi ofiarami prześladowań nazistowskich. W miescu tym od lat 50 XX wieku znajdował się kamień anonimowo upamiętniający zmarłych; całe miejsce pochówków zostało otoczone betonowym krawężnikiem z napisem po polsku, niemiecku, hebrajsku: Tu spoczywają prochy zamordowanych w latach 1939 - 1945. W roku 2021 dzielnica Treptow-Köpenick z inicjatywy Klausa Leutnera, emerytowanego kolejarza, wzniosła tu piękny pomnik pamięci pomordowanych ofiar III Rzeszy. Choć nazwisko Ireny nie jest tu wymienione, jest to chyba miejsce, w którym możemy złożyć kwiaty, zapalić świeczkę i zamyślić się nad straszną śmiercią 22-letniej kalekiej dziewczyny o nieustraszonym sercu.
Poezja
mały|Autoportret "Neni" wykonany na kilka tygodni przed śmiercią Autorki odnalazły w różnych źródłach w sumie osiem wierszy Bobowskiej. Aktualnie przygotowujemy wydanie ich po polsku i po niemiecku. Poniższy wiersz jest najsłynniejszym utworem Bobowskiej. Został przetłumaczony na niemiecki przez Ewę Marię Slaską i wykorzystany kilkakrotnie w akcjach artystycznych Anny Krenz (patrz poniżej)
"Bo ja się uczę"
Bo ja się uczę największej sztuki życia:
Uśmiechać się zawsze i wszędzie
I bez rozpaczy znosić bóle,
I nie żałować tego co przeszło,
I nie bać się tego co będzie!
Poznałam smak głodu
I bezsennych nocy (to było dawno)
I wiem jak kłuje zimno,
Gdy w kłębek chciałbyś skulony,
Uchronić się od chłodu.
I wiem co znaczy lać łzy niemocy
W niejeden dzień jasny,
Niejedną noc ciemną.
I nauczyłam się popędzać myślami
Czas co bezlitośnie lubi się dłużyć
I wiem jak ciężko trzeba walczyć z sobą,
Aby nie upaść i nie dać się znużyć
Nie kończącą zda się drogą…
I dalej uczę się największej sztuki życia:
Uśmiechać się zawsze i wszędzie
I bez rozpaczy znosić bóle,
I nie żałować tego co przeszło,
I nie bać się tego co będzie!
Wiersz napisany w więzieniu we Wronkach, 1941 rokmały|Tablica pamiątkowa na skwerze im. Ireny Bobowskiej w Poznaniu – fot. Wikipedia
Upamiętnienie
• 1 Poznańska Żeńska Drużyna Harcerska „Koniczyny” nosi imię Ireny Bobowskiej
• 74 Poznańska Drużyna Harcerzy starszych „Hardo” nosi imię Ireny Bobowskiej
• 344 Krakowska Drużyna Harcerek Altowianie nosi imię Ireny Bobowskiej
• Drużyna Żeńska „Więź” działająca w szczepie „Błękitna Czternastka” nosi imię Ireny Bobowskiej
W 2012 r. u zbiegu ulic Przybyszewskiego i Dąbrowskiego w Poznaniu odsłonięto tablicę poświęconą Irenie Bobowskiej, a skwer nazwano jej imieniem.
Elżbieta Kargol, mój dziadek i Irena Bobowska
Nie poszedł mój dziadek Ludwik do powstania, bo walczył w armii cesarza niemieckiego gdzieś pod Verdun. To, że był sanitariuszem, uratowało mu prawdopodobnie życie. Nie brał udziału bezpośrednio walkach, dopiero po walkach opatrywał rannych, transportował do lazaretu lub stwierdzał zgon. alt=Skwer Ireny Bobowskiej w Poznaniu, fot. Elżbieta Kargol 27.12.2021|mały|Skwer Ireny Bobowskiej w Poznaniu, fot. Elżbieta Kargol 27.12.2021 Jego młodszy brat Andrzej poszedł do powstania i już nie wrócił. Pochowany w Gnieźnie, nie ma swojej mogiły. Podobno nie zginął, tylko umarł z wycieńczenia, przyplątało się zapalenie płuc i nie skończywszy nawet 20 lat, wyzionął ducha w jakimś polowym lazarecie. Gdy dziadek żył, opiekował się grobem brata powstańca. Coś nam opowiadał, ale go nie słuchaliśmy. Ciekawe, że moi rodzice też go nie bardzo słuchali. Kilka lat temu albo kilkanaście przekierowali mnie do mojej cioci Salomei, która na pewno więcej pamiętać miała, bo była starsza od mojej mamy. A ona powiedziała, żeby zmarłych nie ruszać, niech spoczywają w pokoju.
Salomea, która za Niemca pracowała u Niemca, mój dziadek Ludwik, który walczył dla Niemca lub Niemca opatrywał i powstaniec Andrzej przeciw Niemcowi walczący, oni wszyscy już spoczywają w pokoju.
Jeśli nie zacznę intensywnie szukać, co uważam za wielce prawdopodobne, będę sobie układać swoją rodzinną historię z tych strzępów, które gdzieś pozostały w pamięci, z kilkunastu zdjęć i z własnych przemyśleń i domyśleń.
Co roku świętowaliśmy dzień wybuchu Powstania Wielkopolskiego.
26 grudnia chodziliśmy na tzw. Dworzec Letni (Kaiserbahnof) w Poznaniu witać Paderewskiego, śpiewać kolędy, potem do auli na koncert. 27 grudnia oglądaliśmy chłopców poprzebieranych za powstańców, pokazy ułanów, jedliśmy żołnierską grochówkę.
Od kilku lat już mi się nie chce świętować. Nie lubię tego narodowościowego patriotyzmu, huku rac, światła i smrodu pochodni.
No, ale jestem dzisiaj w Poznaniu i jestem z Poznania. Na ścianie wisi jedyne zdjęcie naszego rodzinnego powstańca Andrzeja, a na cmentarzu Zasłużonych Wielkopolan obok niemieckich nazwisk, też zasłużonych Wielkopolan jest grób Stanisława Taczaka, najpierw żołnierza niemieckiego, później dość przypadkowego dowódcy powstania. Wieńce już są, znicze zapalone, mróz i pusty cmentarz.
Irena Bobowska urodziła się już w wolnej Polsce, rok po śmierci mojego wujka powstańca. Też nie ma grobu. Poetka, członkini poznańskich organizacji konspiracyjnych podczas hitlerowskiej okupacji, uwięziona w Forcie VII, potem we Wronkach i w Berlinie i tam stracona. Jej ojciec, Teodor Bobowski powołany do armii niemieckiej, walczył jak mój dziadek w armii niemieckiej w I wojnie światowej, ale przed wybuchem Powstania Wielkopolskiego wrócił do Poznania i był organizatorem (jeszcze przed powstaniem) akcji wykradzenia Niemcom tajnej dokumentacji wojskowej, która trafiła potem w ręce aliantów. Walczył w powstaniu. alt=Tablica pamiątkowa Ireny Bobowskiej w Poznaniu, fot. Elżbieta Kargol 27.12.2021|mały|Tablica pamiątkowa Ireny Bobowskiej w Poznaniu, fot. Elżbieta Kargol 27.12.2021 Zamordowano go w Katyniu. Jego córkę Irenę w więzieniu Berlin-Plötzensee.
Irena Bobowska ma swój skwer w Poznaniu, jej ojciec swoje drzewo i tablicę upamiętniającą, mój dziadek ma grób na Junikowie, a wujek Andrzej, powstaniec Wielkopolski portret na ścianie w naszym poznańskim domu.
Na naszej ulicy powiewa tylko jedna flaga. Wywiesiła ją moja siostra, robi to, jak co roku od lat, dla niej nie ma znaczenia jaki rząd akurat jest przy władzy.
Poznań, 27 grudnia 2021 roku, tekst opublikowany na Facebooku
Linki
https://www.poznan.uw.gov.pl/panteon-wielkopolanki/irena-bobowskamały|Okładka książki Stefanii Tokarskiej-Kaszubowej "Nenia" – fot. wydawnictwohttp://www.akwielkopolska.pl/
https://pl.wikipedia.org/wiki/Irena_Bobowska
https://dabrowka.poznan.pl/632-skwer-imienia-ireny-nenii-bobowskiej
https://ewamaria.blog/polki-w-berlinie/
https://ewamaria.blog/2021/03/21/__trashed-2/
https://kulturaupodstaw.pl/dusza-na-wozku/
https://www.dziewuchyberlin.org/irena-bobowska-die-vergessene-heldin-zapomniana-bohaterka/
http://onepoznan.pl/cytat-na-dobry-tydzien-irena-bobowska/
https://youtu.be/hU4Qy1jREsg (wiersz Ireny Bobowskiej po polsku i po niemiecku nagrany w Berlinie latem 2021 roku)
https://www.dpgberlin.de/de/termine/2022/fuehrung-friedhof/
https://www.erinnerungsort-altglienicke.de/
https://ewamaria.blog/2021/11/10/sladami-berlinskiego-muru/
https://ewamaria.blog/2022/05/28/projekt-bobowska-zapomniana-bohaterka/
https://www.dziewuchyberlin.org/bobowska/
Literatura
Encyklopedia Konspiracji Wielkopolskiej 1939-1945 (ISBN 83-85003-97-5), red.: Marian Woźniak, Instytut Zachodni, Poznań 1998
Stefania Tokarska-Kaszubowa, Nenia (ISBN 8387847054), Wydawnictwo Miejskie, Biblioteka Kroniki Miasta Poznania, Prace Wydziału Nauk Społecznych, Poznań, 1999
Poetki z ciemności / Dichterinnen aus dem Dunkel, WIR Nr. 2, Berlin 1995
Akcja artystyczna
mały|Karta tytułowa projektu artystycznego Anny Krenz – fot. i rys. Anna Krenz Od roku 2020 Anna Krenz, polska artystka, aktywistka ekologiczna i polityczna, założycielka grupy Dziewuchy Berlin i inicjatorka Polonijnej Rady Kobiet, w ramach projektu "Ambasada Polek" (Botschaft der Polinnen*), prowadzi akcję przypominania życia i twórczości Ireny Bobowskiej; na akcję składają się performance, recytacje wierszy i działania polityczne.
W roku 2022 Anna Krenz i Ewa Maria Slaska zrealizują projekt "Irena Bobowska - zapomniana bohaterka"; finansowanie projektu zapewniły władze Berlina - Senatsverwaltung für Kultur und Europa i stowarzyszenie VIA Friedrichshain. W ramach projektu we wrześniu 2022 roku odbędą się cztery akcje, w skład których wejdą debata na temat upamiętniania Polaków, a przede wszystkim Polek w Berlinie; performans o życiu i śmierci Ireny Bobowskiej; wystawa. Wydarzenia odbędą się:
1 września 2022 r. (czwartek), godz. 18.00.
Regenbogenfabrik, Lausitzer Str. 22, 10999 Berlin (Kreuzberg)
Tematy dyskusji: Dom / Strony rodzinne / Stosunki polsko-niemieckie
8 września 2022 r. (czwartek), godz. 18.00.
“Pomnik Walki o Naszą i Waszą Wolność”, Virchowstraße, 10249 Berlin (Volkspark Friedrichshain)
Tematy dyskusji: Wojna, tamta i ta
15 września 2022 r. (czwartek), godz. 18.00.
Kościół Muzyczny św. Nikodema, Nansenstraße 12, 12047 Berlin (Neukölln)
Tematy dyskusji: Zniewolenie / śmierć
22 września 2022 r. (czwartek), godz. 18.00.
Cmentarz komunalny Altglienicke, Schönefelder Ch. 100, 12524 Berlin (Treptow – Köpenick)
Tematy dyskusji: Pamięć / upamiętnienie
Zwieńczeniem projektu będzie wydanie publikacji oraz rozpoczęcie działań, mających na celu upamiętnienie Ireny Bobowskiej w Berlinie, poprzez umieszczenie tablicy pamiątkowej np. na murach więzienia Alt Moabit w Berlinie.
Aktualne informacje o projekcie na stronie internetowej Dziewuch: https://www.dziewuchyberlin.org/bobowska/