Maria Kalergis

Z Polkopedia
Wersja z dnia 20:42, 4 cze 2025 autorstwa Admin (dyskusja | edycje) (I created the page)
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Maria Kalergis
Maria Kalergis

Maria Nesselrode (Kalergis, Muchanow) *07.08.1822, † 22.05.1874

Maria Kalergis, polsko-niemiecka pianistka amatorka. Córka Tekli Nałęcz-Górskiej i Niemca w służbie carskiej, hr. Fryderyka Karola Nesselrode, szefa żandarmerii w Warszawie. Hr. Nesselrode odznaczył się męstwem w bitwie pod Borodina - z armią Napoleona.

Słynęła z urody, talentu muzycznego i zainteresowań artystycznych. Wychowywała się w St. Petersburgu. W wieku 16 lat poślubiła greckiego milionera, Jana Kalergisa, z którym już po roku wzięła rozwód. Miała z nim córkę, również Marię (1840–1877). Od męża otrzymała 600.000 złotych rubli pałac na Newskim Prospekcie 12.

Mieszkała na zmianę w St. Petersburgu, Warszawie, Paryżu i Baden-Baden.

Gry na pianinie uczyli ją Chopin i Franciszek List. Chopin pisał do sióstr w styczniu 1848: „Panią Calergis uczę; w istocie bardzo pięknie gra i bardzo wielki sukces ma w świecie wielkim paryskim ze wszech miar [1]”.

Poliglotka. Znała polski, francuski, niemiecki, angielski, włoski i rosyjski. W jej salonie przy rue d’Anjou 8 bywała cała elita artystyczna Paryża.

Muza Norwida. Zaprzyjaźniona m.in. z Ferencem Lisztem i Richardem Wagnerem a także Aleksanderm Dumas starszym, Alfredem de Musset. Théophile Gautier poświęcił jej wiersz Symphonie en blanc majeu, a Heinrich Heine wiersz Biały słoń. Cyprian Kamil Norwid napisał dla niej trzyatową sztukę Pierścień Wielkiej Damy, czyli Ex-machina Durejko (1872). Eugène Sue uczynił z niej jedną z bohaterek swej powieści Le Juif errant (Żyd wieczny tułacz, 1844–1845), to ona jest bogatą panną Adrienne de Cardovill, córą hrabiego Rennepont.

Wiersze

Théophile Gautier, Symphonie en blanc majeur


De leur col blanc courbant les lignes,

On voit dans les contes du Nord,

Sur le vieux Rhin, des femmes-cygnes

Nager en chantant près du bord,


Ou, suspendant à quelque branche

Le plumage qui les revêt,

Faire luire leur peau plus blanche

Que la neige de leur duvet.


De ces femmes il en est une,

Qui chez nous descend quelquefois,

Blanche comme le clair de lune

Sur les glaciers dans les cieux froids;


Conviant la vue enivrée

De sa boréale fraîcheur

À des régals de chair nacrée,

À des débauches de blancheur!


Son sein, neige moulée en globe,

Contre les camélias blancs

Et le blanc satin de sa robe

Soutient des combats insolents.


Dans ces grandes batailles blanches,

Satins et fleurs ont le dessous,

Et, sans demander leurs revanches,

Jaunissent comme des jaloux.


Sur les blancheurs de son épaule,

Paros au grain éblouissant,

Comme dans une nuit du pôle,

Un givre invisible descend.


De quel mica de neige vierge,

De quelle moelle de roseau,

De quelle hostie et de quel cierge

A-t-on fait le blanc de sa peau?


A-t-on pris la goutte lactée

Tachant l'azur du ciel d'hiver,

Le lis à la pulpe argentée,

La blanche écume de la mer;


Le marbre blanc, chair froide et pâle,

Où vivent les divinités;

L'argent mat, la laiteuse opale

Qu'irisent de vagues clartés;


L'ivoire, où ses mains ont des ailes,

Et, comme des papillons blancs,

Sur la pointe des notes frêles

Suspendent leurs baisers tremblants;


L'hermine vierge de souillure,

Qui pour abriter leurs frissons,

Ouate de sa blanche fourrure

Les épaules et les blasons;


Le vif-argent aux fleurs fantasques

Dont les vitraux sont ramagés;

Les blanches dentelles des vasques,

Pleurs de l'ondine en l'air figés;


L'aubépine de mai qui plie

Sous les blancs frimas de ses fleurs;

L'albâtre où la mélancolie

Aime à retrouver ses pâleurs;


Le duvet blanc de la colombe,

Neigeant sur les toits du manoir,

Et la stalactite qui tombe,

Larme blanche de l'antre noir?


Des Groenlands et des Norvèges

Vient-elle avec Séraphita?

Est-ce la Madone des neiges,

Un sphinx blanc que l'hiver sculpta,


Sphinx enterré par l'avalanche,

Gardien des glaciers étoilés,

Et qui, sous sa poitrine blanche,

Cache de blancs secrets gelés?


Sous la glace où calme il repose,

Oh ! qui pourra fondre ce coeur!

Oh ! qui pourra mettre un ton rose

Dans cette implacable blancheur!

Gautier stworzył odpowiedniki dzieł malarskich, czerpiąc obficie ze słownictwa kolorów i kształtów. Symfonia w bieli dur przypomina dzieła Whistlera - obrazy o tytułach zaczerpniętych z muzyki (np. Symfonia w bieli), charakteryzujące się muzyczno-malarską harmonią dzięki użyciu różnych odcieni (tonów) tej samej barwy. Tematem wiersza jest nieskazitelna biel kobiecego ciała. By ją w pełni przedstawić, poeta posługuje się całą gamą obrazów: są tam łabędzie, gronostaje, śnieg, szron nocy polarnej, hostia. Jest to w pełni świadomy zabieg - tytuł nawiązuje i do muzyki, i malarstwa.

Linki i przypisy

https://chopin.nifc.pl/pl/chopin/osoba/7389

https://de.wikipedia.org/wiki/Maria_Kalergis

[1] Korespondencja Fryderyka Chopina, red. Bronisław Edward Sydow, t. II, s. 224.