Groby Polek w Berlinie

Z Polkopedia
Wersja z dnia 17:58, 30 kwi 2025 autorstwa Admin (dyskusja | edycje) (I created the page)
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania

Ewa Maria Slaska

W Berlinie jest wiele polskich grobów, aczkolwiek nie zawsze wiemy, że są one naprawdę polskie, bo jeśli nie uzyskamy dodatkowych informacji, nie możemy wiedzieć, czy Magdalena Krupa jest Polką, czy też wyszła za mąż za Polaka, a nawet, czy wyszła za mąż za Niemca o polskim nazwisku. Napisy na grobach dostarczają nam jednak pewnych wskazówek. Najprostsza jest oczywiście informacja, że ktoś jest Polakiem i urodził się w Kartuzach, Otwocku, Iławie albo Oleśnicy. Czasem znajdziemy na grobach polskie napisy - "Zdrowaś Mario", "prosi o modlitwę" albo "śp". Czasem zachowane w imionach i nazwiskach polskie litery świadczą o polskim pochodzeniu - Władysława Barańczak, Krzysztof Górecki - z reguły bowiem jeśli ktoś rezygnował z "bycia Polakiem" to w pierwszej kolejności usuwał polskie znaki diakrytyczne ( ja nie, ale o tym później). A zatem Domańska, Łukowicz albo Przechera są raczej Polakami, albo w każdym razie ich polskość jeszcze niedawno miała moc obowiązującą. Jeśli do tych polskich nazwisk dołączają jednak imiona w wersji niemieckiej (Martha, Helene, Christoph) albo wręcz niemieckie: Hildegard, Gudrun, Siegfried, Maximilian, to jest to kolejny krok w wychodzeniu z polskości i przechodzeniu na niemieckość. Ale zdarza się i odwrotnie - znajdujemy bowiem nazwiska zapisane dziwacznie po niemiecku, po to, by ta pisownia wymuszła ich polską wymowę: Husaschewsky albo Quaczyniski, albo osoby o wielu niemieckich imionach i niemieckim nazwisku, które np maleńką informacją - pseudonim "Malutki" - informują nas, że nie, że to nie niemiec / Niemka, lecz Polak/Polka spoczęli w tym grobie.

Podam teraz kilka przykładów zaczerpniętych z moich poszukiwań.

Na jednym z cmentarzy przy Bergmannstrasse na Kreuzbergu znajduje się nagrobek z napisem “Janek Niedźwiedziński”, pisany zdrobniale Janek, i jest to ktoś, kto umarł w roku 1925, to był na pewno Polakiem i to świadomym swej polskości, jeśli na użytek życia i śmierci w Berlinie nie uprościł nazwiska lub mu go nie uproszczono posthum. Ba, nawet jego żona, rodowita Niemka, która potem po raz drugi wyszła za mąż za Niemca, pojawi się na wspólnej płycie nagrobnej jako “verwitw. Niedźwiedzińska” – wdowa po Niedźwiedzińskim.

Na tym samym cmentarzu znajduje się nagrobek w kształcie serca. Leży tu Polka, Ewa S., która żyła i zmarła w Berlinie. Ktoś umieścił na nagrobku napis: Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo m iłość jest nieśmiertelna. Jest to polskie tłumaczenie linijki wiersza Emily Dickinson.

Na cmentarzu parafialnym katedry świętej Jadwigi na Lissenstrasse znajduje się grób Julii Bereźnickiej, gdzie cały tekst na nagrobku napisany jest po polsku. .

Linki i bibliografia

https://ewamaria.blog/2025/02/14/bo-milosc-jest-niesmiertelna/