Maria Pawlikowska-Jasnorzewska: Różnice pomiędzy wersjami

Z Polkopedia
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Linia 15: Linia 15:


gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.
gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.


Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki
Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki
Linia 25: Linia 23:


i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc.
i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc.
Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,


Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,
Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,
Linia 43: Linia 42:


i do cudzego mózgu śmieje im się dusza.
i do cudzego mózgu śmieje im się dusza.
Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze


Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze
Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze
Linia 56: Linia 56:
Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby,
Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby,


ale źrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy,
ale żrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy,


i zezują miłośnie do gęsiej wątroby
i zezują miłośnie do gęsiej wątroby
Linia 67: Linia 67:


== Blackpool ==
== Blackpool ==
We wrześniu 1939 r., po wystawieniu sztuki ''Baba-Dziwo'', będącej ostrym atakiem na hitlerowski totalitaryzm, wyjechała do Francji (szlakiem przez Zaleszczyki), a później do Anglii. Wraz z mężem osiadła w Blackpool, w ośrodku lotnictwa RAF. Poetka zachorowała na raka, nowotwór dawał bardzo szybko przerzuty, najbardziej zaatakowany był kręgosłup. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska była dwukrotnie operowana w specjalistycznym szpitalu Christie Institute. Zmarła w owym szpitalu w Manchesterze 9 lipca 1945 r. i tam została pochowana na Działce Polskiej na Southern Cemetery. Tam też został pochowany jej mąż.
We wrześniu 1939 r., po wystawieniu sztuki ''Baba-Dziwo'', będącej ostrym atakiem na hitlerowski totalitaryzm, wyjechała z mężem przez Zaleszczyki do Francji (Lyon, Bordeaux), a stamtąd do Anglii. Wraz z mężem osiadła w Blackpool, w ośrodku lotnictwa RAF. Jasnorzewski, lotnik, uczestnik Bitwy o Anglię, był jednak oddelegowywany w różne miejsca, podczas gdy poetka pozostała już na zawsze w tym angielskim kurorcie, którego szczerze nie znosiła.
 
Mieszkała tam po kolei w dwóch pensjonatach, w których jednak obecnie nie ma śladu jej pobytu.
[[Plik:Mpj.png|alt=Maria Pawlikowska-Jasnorzewska|mały|Maria Pawlikowska-Jasnorzewska]]
 
 
== Manchester ==
Poetka zachorowała na raka, nowotwór dawał bardzo szybko przerzuty, najbardziej zaatakowany był kręgosłup. Leczono ją najpierw w Blackpool, jednak potem leczeniem zajął się szpital Christie Institute w Manchestrze, gdzie była dwukrotnie operowana. Zmarła tam 9 lipca 1945 r. i już następnego dnia została pochowana na Działce Polskiej na Southern Cemetery. Tam też po latach został pochowany jej mąż. Grób jest zadbany, podobnie zresztą jak cały cmentarz. W biurze cmentarza można otrzymać listę grobów słynnych osobistości pochowanych na cmentarzu; grób Jasnorzewskiej jest wymieniony i opisany jako grób polskiej poetki.

Wersja z 14:39, 19 maj 2026

z d. Kossak, primo voto Bzowska, secundo voto Pawlikowska, tertio voto Jasnorzewska (ur. 24 listopada 1891 w Krakowie, zm. 9 lipca 1945 w Manchesterze) – polska poetka i dramatopisarka dwudziestolecia międzywojennego.

Wegetarianizm

Nie piła alkoholu. Przez jakiś czas była wegetarianką, o czym świadczy ten wiersz:


Do mięsożerców

Dla nich ryby skrzelami pracują w szafliku,

mając na ustach ciszę i krwawiące rany.

Dla nich kuchnia rozbrzmiewa od wrzasku i krzyku

gardzieli podrzynanych i szyj ukręcanych.

Oni to piją grozę z krwią zabitej kaczki

i warzą głowy dzieci: — zadziwionych cieląt.

Wypruwają wnętrzności, krzycząc: flaczki, flaczki,

i jedzą je w niedzielę z rodziną się dzieląc. Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,

Lubią wody na smaku bezradnych piszczeli,

wszechzwierzęce girlandy cynicznej kiełbasy,

krwawe raki z piekielnej wyjęte kąpieli

i baraniego ciała bronzowe atłasy.


Rozsmarowują trupy na niewinnym chlebie,

obwąchują zająca czy aby dość skruszał,

z martwym ozorem w zębach czują się jak w niebie,

i do cudzego mózgu śmieje im się dusza. Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze

Pożerają, dymiący jak nowe cmentarze

te stroskane przystawki, te gorzkie potrawy —

Karki im nabrzmiewają, obwisają twarze,

na których śmieszek hjeny zakwita, trupawy.


Po pięknookiej sarnie nie noszą żałoby,

ale żrą ją na stypie, w dzień pogrzebu radcy,

i zezują miłośnie do gęsiej wątroby

bujni brzuchem jedynie, a łysiną gładcy,

a twardzi tylko sercem — i w całej stolicy

głośni — ale mlaskaniem, smętni biesiadnicy.

Blackpool

We wrześniu 1939 r., po wystawieniu sztuki Baba-Dziwo, będącej ostrym atakiem na hitlerowski totalitaryzm, wyjechała z mężem przez Zaleszczyki do Francji (Lyon, Bordeaux), a stamtąd do Anglii. Wraz z mężem osiadła w Blackpool, w ośrodku lotnictwa RAF. Jasnorzewski, lotnik, uczestnik Bitwy o Anglię, był jednak oddelegowywany w różne miejsca, podczas gdy poetka pozostała już na zawsze w tym angielskim kurorcie, którego szczerze nie znosiła.

Mieszkała tam po kolei w dwóch pensjonatach, w których jednak obecnie nie ma śladu jej pobytu.

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Manchester

Poetka zachorowała na raka, nowotwór dawał bardzo szybko przerzuty, najbardziej zaatakowany był kręgosłup. Leczono ją najpierw w Blackpool, jednak potem leczeniem zajął się szpital Christie Institute w Manchestrze, gdzie była dwukrotnie operowana. Zmarła tam 9 lipca 1945 r. i już następnego dnia została pochowana na Działce Polskiej na Southern Cemetery. Tam też po latach został pochowany jej mąż. Grób jest zadbany, podobnie zresztą jak cały cmentarz. W biurze cmentarza można otrzymać listę grobów słynnych osobistości pochowanych na cmentarzu; grób Jasnorzewskiej jest wymieniony i opisany jako grób polskiej poetki.