Wanda Węgierska
Autorka Sophie (Zosia) Paszylka
Urodzona: 31.01.1919 w Łodzi
Zmarła: 25.06.1943 w Plötzensee
Rodzina
Ojciec, Jan Węgierski był pracownikiem Kolej Polskich, od 1908 r. należał do polskiej Partii Socjalistycznej. Matka, Leokadia, była z zawodu położną. Wanda miała dwójkę rodzeństwa: siostrę Janinę i brata Kazimierza.
Życie
Ze względu na ciężką chorobę serca i nerek Wanda zakończyła edukację szkolną po 7 klasie. Już w szkole podstawowej działała aktywnie w harcerstwie. Była drużynową, organizowała zajęcia dla zuchów, wyjazdy na kolonie i obozy. Podczas wojny należała również do Łódzkiego Pogotowia Harcerek.
W 1939 r. w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen zmarł jej ojciec. Na jego grobie Wanda złożyła przysięgę walki z niemieckim okupantem.
Od 1939 r. należała do Łódzkiej Organizacji Wojskowej Związek Jaszczurczy. Jej zadaniem było udzielanie wsparcia aresztowanym, więzionym i pomoc przy planowaniu ucieczek z obozów niemieckich.
Po intensywnej nauce języka niemieckiego, Wanda zaczęła działać w Związku Walki Zbrojnej - Armii Krajowej. Od sierpnia 1941 r. była agentką wywiadu. Jej mieszkanie pełniło funkcje podręcznego magazynu broni i schronienia dla żołnierzy ZWZ-AK. Jako agentka wywiadu zapewniała łączność między łódzkimi a warszawskimi strukturami OW-ZJ, gromadziła informacje o przemyśle zbrojeniowym, nawiązywała kontakty z polskimi emigrantami i przymusowymi robotnikami, budując siatkę agentów. Co najmniej trzy razy odbyła niebezpieczną podróż z Generalnego Gubernatorstwa do Berlina, posługując się fałszywym dokumentem tożsamości, „Wanda Kühm”.
W dniu 23.04.1942, podczas jej czwartej podroży do Berlina, Wanda została aresztowana przez Gestapo. Po przewiezieniu do Warszawy była często przesłuchiwana przez funkcjonariuszy, którzy znęcali się nad nią fizycznie i psychicznie. Nigdy jednak nie wydała swoich wspólników. W tym okresie także została aresztowana cala jej rodzina. Okupację przeżyła tylko jej siostra Janina.
W roku 1943, wyrokiem sądu niemieckiego, Wanda została skazana na karę śmierci.
Karę śmierci przez zgilotynowanie wykonano w dniu 26.06.1943 w więzieniu Plötzensee w Berlinie.
Odznaczenia
W 1944 r. Wanda została po śmiertelnie odznaczona Krzyżem Srebrnego Orderu „Virtuti Militari” oraz Krzyżem Armii Krajowej. W 2010 r. Lech Kaczyński przyznał jej Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski.
Wanda nad urną swojego ojca
Listy
Listy Wandy Węgierskiej do matki i siostry Janiny z 1943 roku pisane na godzinę przed śmiercią
„Mateńko Moja Jedyna Najdroższa! Przede mną leżą Twoja kartka z życzeniami i list razem z listem cioci Hani. Tak niecierpliwie na nie czekałam. Dostałam je chwilę po otrzymaniu wiadomości, że dziś będzie wykonany mój wyrok śmierci. W tej chwili siedzę w więziennej długiej sukni. To moja śmiertelna koszula. Oprócz załączonego listu Jaśki dostałam także cały list Niny - dano jej znowu pozwolenie na napisanie. Matuś Ukochana! Stało się wszystko, czego chciałam. Te listy przyszły, takie kochane. Odsyłam Ci je z powrotem. Są pełne dla Was pocałunków. Dziś o 19-tej umrę, ale jest to nieważne, Kochanie, wobec tego, że jestem nie sama, ale z Jezusem. Pomyśl Kochanie, za dwie godziny będę razem z Tatusiem, Kazikiem przed Obliczem Boga. Dziękuję Ci, Najdroższa Mateńko, za wszystko coś dla mnie zrobiła. Jesteś najdzielniejszą, najlepszą z matek. Bądź twarda do końca. Ja wierzę i wiem, że spotkamy się tam - na drugim świecie. Trzymam w ręce różaniec, w sercu mam Jezusa. O wszystkim i o wszystkich myślę i pamiętam. Módl się Mateńko za dusze w czyśćcu cierpiące wśród nich i ja się znajdę, by kiedyś - czysta pójść do Boga i zostać przy nim na zawsze.
Jestem twarda i dumna - dumą patriotów, dumą żołnierzy oddających życie dla Ojczyzny. To przecież wszystko dla ukochanej Polski. Nie płaczę, mam na ustach uśmiech. I Ty nie płacz Kochanie, mój duch z Tobą zostanie. Nie myśl, że cierpiałam dużo fizycznie w mym życiu więziennym. Miałam nawet dużo miłych, radosnych chwil. W tej chwili był u mnie ksiądz, znowu Jezus wstąpił w serce moje - za pół godziny Mateńko Najdroższa, pójdę z Nim na stracenie. W ostatnim momencie oddam się pod opiekę Jezusowi, Maryi i św. Józefowi, o Tobie myśleć będę, o Jaśce, o Ninie, dzieciach i wszystkich. Podziękuj wszystkim za wszystko. Co Tobie kto dobrego uczynił, jakby mnie to zrobił. Zostań z Bogiem Mateńko, całuję Cię
Twoja Wanda”
„Jaśko Najdroższa!
Idę już na stracenie. Kocham Cię tak bardzo. Mam Jezusa w sercu i różaniec w ręce. Weź moją branzoletkę, o zwrot której niech Matka się postara. Różaniec Tobie daję, także wszystko, co chcesz. Daj też coś mojego każdemu, kto się kiedy z Tobą spotka, a mnie kocha.
Ninko przebacz mi, mojej winy nie było w tym, że Kazik nie żyje. Kocham Cię i stamtąd będę Ci pomagała w wychowaniu dzieci. Módlcie się za nami. My już wolni.”
Źródła:
- Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Biuro Kadr i Odznaczeń, „Konferencja: Niezwykle losy Senator Władysław Macieszny oraz innych kobiet, które działały w służbie wywiadu ZWZ-AK, skazanych przez sady Rzeszy na kare śmierci przez ścięcie gilotyna”, 26.03.2010
- Biuletyn IPN, Nr.11 (192), listopad 2021: „Ukochali Polskę bardziej niż życie: Historia rodziny Węgierskich z Lodzi”, Patrycja Resel
- Jackowski K., „Twarda i dumna”, 1938
- Bolesław Zajączkowski: „Zyciorys Wandy Wegierskej”, 1993
Osobiste
Autorka wybrała swoja bohaterkę, kierując się jej wiekiem (autorka sama ma 24 lata). Autorkę zainteresował upór, siła i oddanie sprawie, o którą walczyła bohaterka, doskonale wiedząc, że za tę nierówną walkę może zapłacić najwyższą cenę.