Grażyna Chrostowska

From Polkopedia
Jump to navigation Jump to search
Grażyna Chrostowska
Grażyna Chrostowska (Wikipedia)

ur. 20 września 1921 w Lublinie, zm. 18 kwietnia 1942 w Ravensbrück, polska poetka, działaczka podziemia w okresie II wojny światowej, należąca do pokolenia Kolumbów.

Osobiste

Ewa Maria Slaska

Zostać pochowaną anonimowo i umrzeć w biegu

W testamencie zapisałam, że proszę, aby mnie pochować anonimowo i, jeżeli to w chwili mojej śmierci będzie możliwe (bo w roku 2025 nie jest możliwe), bez trumny, najchętniej jak Mozarta, w papierowym worku, albo jak bogobojnych Żydów, owiniętą w płócienny całun. Albo w wiklinowym koszu lub skrzyni. Ale gdy zaczęłam pisać tę powieść o dwojgu bohaterów, którzy przeżywają Solidarność w Gdańsku, a potem wyjeżdżają przez Berlin Zachodni do Stanów Zjednoczonych, to zgóry wiedziałam, że ich dwoje, czeka w Ameryce absolutnie przeciwny los. Moja bohaterka, Basia zrobi karierę, a jej mąż, Stefan, działacz Solidarności, umrze jako bezdomny. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że tak właśnie chowa się bezdomnych w Nowym Jorku.

Przecież nie mogłam tego przewidzieć, a przewidziałam. Przewi­dział­am, że to, czego się dowiem, zmusi mnie do napisania, że Stefan został tak pochowany, jak ja chciałam. Ta sytuacja powoduje w mnie niepokój. Chciałabym go pominąć, ale nie mogę, choć już zadecydowałam, że mój pogrzeb ma być inny, mam zostać spalona i pocho­wana anonimowo w lesie. Ale zanim podjęłam taką decyzję latami chciałam takiego pogrzebu, jaki czeka bezdomnych w Nowym Jorku. Latami.

Byłam zaskoczona, a może nawet wstrząśnięta, bo nie myślałam, że niedopowiedziane i mało konkretne życzenia mogą się okazać aż tak dopowiedziane i aż tak konkretne.

Od dawna jednak wiedziałam, że takie życzenia są niepokojące.

Zawsze bowiem wiedziałam że jeśli zostanę pochowana zgodnie z moim życzeniem, będzie to znaczyło, że umarłam jak wolny człowiek, z prawem do decydowania o sobie również po śmierci. Ale co, jeśli stanie się inaczej? Jeśli "dostanę" to samo, ale wcale nie z własnej woli. Jeśli przydarzy się katastrofa, kataklizm, powódź, trzęsienie ziemi, wygnanie, wojna? Jeśli zostanę tak pochowana, bo nie da się wszystkich zmarłych pochować indywidualnie? Albo jeśli zostaniemy spędzeni w jedno miejsce w lesie, wepchnięci do dołu, za życia zasypani ziemią lub zalani wapnem?

Ta myśl dławi w gard­le i przypomina jeszcze jedno zdanie, które zawsze wypowiadam na temat tego, jak chciałabym umrzeć, jak umrę?

Umrę w biegu, mówię i mam na myśli to, że jak się żyje intensywnie, to jest to jak bieg przez życie. Umrę w biegu jest skrótem myślowym, oznaczającym, że będę pracowała aż do śmierci, jak mój ojciec i moja matka. Ale może to przecież oznaczać coś zupełnie innego, ucieczkę przed kimś albo przed czymś, przed zwierzęciem, człowiekiem, dronem. W obozie koncentra­cyj­nym w Ravensbrück młode, rozebrane do naga kobiety biegły drogą pomiędzy dwoma murami. Na platformie łączącej oba mury stali SS-mani i strzelali do nich jak do łagodnych łani. Tak w roku 1942 umarła Grażyna Chrostowska, poetka z  Lublina. Miała 20 lat. To jej wiersz:

Zamknięte drzwi

Tam nie ma nikogo, tam jest tajemnica

I prosta jasna straszna cisza

Światła od okna na podłodze

I wszędzie długie cienie nocy

Jak nierozumne i śmieszne wołanie

Zrozum: zamknięte mieszkanie.

Linki i bibliografia

https://pl.wikipedia.org/wiki/Gra%C5%BCyna_Chrostowska

https://www.deutsche-digitale-bibliothek.de/item/JSH3UHYRUBUVPZWM6NACYDTBKGOXPLPP

WIR nr 3, Poetki z ciemności / Dichterinnen aus dem Dunkel, Berlin 1995

https://ewamaria.blog/?p=71566 (Uwaga, link czynny od 1. listopada 2025)