Cecylia Grześkiewicz (PL): Różnice pomiędzy wersjami
m |
m (Admin przeniósł stronę Cecylia Grześkiewicz PL na Cecylia Grześkiewicz (PL), bez pozostawienia przekierowania pod starym tytułem) |
(Brak różnic)
| |
Wersja z 16:42, 1 lut 2024
Autorin: Marta QB
Projekt
Życie i śmierć
Cecylia Grześkiewicz urodziła się w 10.8.1924 r. w wielkopolskiej wsi Gadów (Godów) koło Turka.
Kiedy miała 15 lat, po dwunastu dniach walk wieś ostatecznie zajęło nazistowskie wojsko. Mieszkańcy znaleźli się tym samym w Kraju Warty rządzonym przez ludobójcę z misją przerobienia tych terenów na ,,prowincję blondynów” i ,,wizytówkę niemieckiego Wschodu”. Wkrótce rozpoczęły się również wywózki na roboty do Niemiec.
Nie wiadomo, co działo się z Cecylią Grześkiewicz przez kolejne cztery lata poza tym, że pracowała na roli gdzieś w jurysdykcji sądu specjalnego w Szczecinie.
W 1943 roku szczecińskiemu sądowi podlegał teren obejmujący jej rodzinne miasteczko, możliwe więc, że nigdzie nie wyjeżdżała.
21 października szczeciński (może powinnam napisać stettinski?) sąd skazał Cecylię na śmierć za podpalenie z artykułu o “szkodnikach narodu”. Wciąż szukam informacji o tym, co miała podpalić.
Została odtransportowana do więzienia w berlińskim Plötzensee. Skazani trafiali tam do izolatki, czasem już na kilka dni przed egzekucją. Urządzone na parterze cele śmierci były ciasne i bardzo zimne. Nadszedł listopad.
O godzinie 16:30 dnia 25 listopada 1943 roku Cecylia Grześkiewicz została zamordowana; powieszono ją lub zgilotynowano.
Cecylia Grześkiewicz zostawiła rodziców Mariannę i Stanisława. Nie udało mi się odnaleźć ich grobów. Cecylia spoczywa prawdopodobnie w bezimiennym masowym grobie, być może takim jak te na cmentarzu Plötzensee. W jej rodzinnym Gadowie (woj. wielkopolskie, powiat kaliski, gmina Mycielin) mieszka obecnie niespełna 300 osób.
Cecylia była dwa lata starsza od mojej babci, która jako nastolatka mieszkała w tym samym upiornym „Warthegau”. Babcia opowiadała nieraz o czasach, które spędziła jako przymusowa robotnica rolna. Wspomnienie głodu, który tam przeżyła („świnie jadły lepiej niż ja”) zostawiło w niej trwały ślad – powiedzieć, że gotowała pożywnie, to nie powiedzieć nic. Jajka na twardo smarowała masłem, bo majonez był dla niej za chudy. Na prośby, by ograniczała cholesterol, miała zawsze tę samą odpowiedź: nagłodowałam się na robotach, więcej nie będę.
Moja ulubiona historia babci jest o nielegalnej niedzielnej wycieczce do Poznania. Zobaczył ją tam sąsiad, mógł donieść.
Mogła spotkać się z Cecylią w szczecińskim Sondergericht.
Linki
Wpis o Cecylii Grześkiewicz po niemiecku
Wsparcie finansowe
Wpis i ilustracje powstały dzięki wsparciu finansowemu Fundacji EVZ - POP (Pamięć Odpowiedzialność Przyszłość) podczas warsztatów
"Frauen im Schatten der Guillotine. Polinnen im Gefängnis Plötzensee" w dniu 20.01.2024
Niniejsza publikacja nie reprezentuje polądów Fundacji - za treść wpisu odpowiadają autorka dokumentu i Polkopedia