Maria Helena Żurowska-Kurowska: Różnice pomiędzy wersjami

Z Polkopedia
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
(Utworzono nową stronę "'''Autor(ka): Dawne Echa (na FB)''' Ona przeszła przez Majdanek, potem uczyła Szwedów ratować nerki. Aż pewnego dnia w Szwecji zapukał do jej drzwi polski bóg ek…")
 
 
(Nie pokazano 2 pośrednich wersji utworzonych przez tego samego użytkownika)
Linia 1: Linia 1:
Maria Helena Żurowska, po mężu Kurowska (ur. 31 sierpnia 1916 w Podłużu koło Stanisławowa, zm. 26 kwietnia 1999 w Lund, Szwecja) – polska pielęgniarka, działaczka społeczna.
'''Wikipedia:'''
Była trzecim dzieckiem Karoliny i Romana Żurowskich. Pierwsze lata nauki otrzymała w domu w Leszczkowie, potem uczyła się w gimnazjum sióstr Niepokalanek w Jarosławiu, gdzie złożyła maturę w 1936 r. W latach 1936-37 uczęszczała na kurs ekonomiczno-handlowy Petyniaka-Sarneckiego i kurs Polskiego Czerwonego Krzyża we Lwowie. Praktykę odbyła w firmie „Solvay” w Warszawie w latach 1937-38. W roku akademickim 1938-39 studiowała w Wyższej Szkole Handlowej w Warszawie. 1 września 1939 r. została zmobilizowana do szpitala wojskowego w Politechnice Lwowskiej. Od 1940 r. studiowała w Warszawskiej Szkole Pielęgniarek Fundacji Rockefellera, którą ukończyła w 1942 r. W tym samym roku została członkinią konspiracyjnej organizacji Ziem Zachodnich „Ojczyzna”. 30 grudnia 1942 r. aresztowana wraz z rodzicami i dwiema siostrami przez gestapo w Warszawie, więziona na Pawiaku i przewieziona na Majdanek 17 stycznia 1943 r. W obozie na Majdanku była pielęgniarką blokową, odpowiedzialną za cztery rewiry (w tym tyfusowy). 20 kwietnia 1944 r. wraz z matką i najmłodszą siostrą Klementyną została przywieziona do obozu w Ravensbrück, z którego została uwolniona w ramach akcji ratowniczej Szwedzkiego Czerwonego Krzyża prowadzonej przez Folke Bernadotte 25 kwietnia 1945 r.
Ciężko chora znalazła się w Szwecji w kwietniu 1945 r. Po wyleczeniu, w 1945 r. została zatrudniona na kursach Szwedzkiego Czerwonego Krzyża w Täby i Sigtuna, gdzie pracowała do 1947 r., kształcąc pomocnice pielęgniarskie dla organizowanego przez Szwedów Ośrodka Zdrowia w Otwocku i do pracy w szpitalach w Szwecji.
Była zaangażowaną społecznicą. Niosła pomoc ludziom przez lata obozowe i na emigracji.
* Jako pielęgniarka na bloku szpitalnym pomagała współwięźniom także udzielając wsparcia duchowego.
* 1945-51 brała czynny udział w pracach Komitetu Pomocy Dzieciom w Polsce.
* 1947-67 wysłała setki paczek, z używaną odzieżą, pomagając rodzinie i osobom w biedzie w Polsce. Aktor Zbyszek Cybulski odwiedził ją w 1963 r. w Lund, dziękując w swoim i brata imieniu za paczki otrzymane w czasach stalinowskich.
* 1945-1986 czynnie współdziałała z oo. Dominikanami z parafii św. Tomasza w Lund przy budowie pierwszego kościoła od czasów reformacji.
* 1945-98 współorganizowała pomoc charytatywną dla osób w potrzebie w Polsce za pośrednictwem Caritasu oraz IM (Inomeuropejsk Mission, później Individuell Menniskohjälp) i udzielała pomocy pacjentom, dzieciom przyjeżdżającym z Polski na operację, studentom i stypendystom przyjeżdżającym do Szwecji.
* 1946-1971 organizowała obchody 3 Maja i szopki przy parafii w Lund, szerząc i podtrzymując tradycje polskie.
* Należała do Towarzystwa Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, Koła Zjednoczenia Polskiego w Lund i Instytutu Polsko-Skandynawskiego.
W latach 1947-64 była asystentką w laboratorium naukowo-badawczym kliniki uniwersyteckiej prof. Nilsa Alwalla (1904 – 1986) w Lund. Zmarła 26 kwietnia 1999 r. i jest pochowana w grobie rodzinnym na cmentarzu Norra Kyrkogården w Lund.
Jej mężem był Bożysław Kurowski (1911-2006). Wzięli ślub w roku 1946. Miała czworo dzieci,trzy córki, urodzone w latach 1947, 1952 (zm. 2022) i 1953 oraz syna urodzonego w r. 1949
'''Autor(ka): Dawne Echa (na FB)'''
'''Autor(ka): Dawne Echa (na FB)'''


Ona przeszła przez Majdanek, potem uczyła Szwedów ratować nerki. Aż pewnego dnia w Szwecji zapukał do jej drzwi polski bóg ekranu.
Ona przeszła przez Majdanek, potem uczyła Szwedów ratować nerki. Aż pewnego dnia w Szwecji zapukał do jej drzwi polski bóg ekranu.


Maria Helena Żurowska-Kurowska nie chciała być bohaterką. Chciała tylko ratować ludzi. Najpierw w Warszawie, potem na Pawiaku, potem w piekle Majdanka – gdzie jako pielęgniarka blokowa codziennie wchodziła na rewir tyfusowy, niosąc wodę, bandaże i słowa otuchy tym, na których inni już postawili krzyżyk.
'''Maria Helena Żurowska-Kurowska''' nie chciała być bohaterką. Chciała tylko ratować ludzi. Najpierw w Warszawie, potem na Pawiaku, potem w piekle Majdanka – gdzie jako pielęgniarka blokowa codziennie wchodziła na rewir tyfusowy, niosąc wodę, bandaże i słowa otuchy tym, na których inni już postawili krzyżyk.


Nie miała antybiotyków. Nie miała szczepionek. Miała tylko swoje ręce i upór, który graniczył z szaleństwem.
Nie miała antybiotyków. Nie miała szczepionek. Miała tylko swoje ręce i upór, który graniczył z szaleństwem.
Linia 21: Linia 43:
Mimo sukcesów naukowych Maria nigdy nie zapomniała o Polsce. Każdego miesiąca wysyłała paczki – do rodziny, do przyjaciół, do tych, którzy nie mieli nikogo. W czasach gdy w PRL brakowało wszystkiego, jej przesyłki były jak promienie światła. Robiła to po cichu, bez rozgłosu, bez oczekiwania na podziękowania.
Mimo sukcesów naukowych Maria nigdy nie zapomniała o Polsce. Każdego miesiąca wysyłała paczki – do rodziny, do przyjaciół, do tych, którzy nie mieli nikogo. W czasach gdy w PRL brakowało wszystkiego, jej przesyłki były jak promienie światła. Robiła to po cichu, bez rozgłosu, bez oczekiwania na podziękowania.
[[Plik:Majdanek-Szwecja.jpg|alt=Maria Helena Zurowska-Kurowska|mały|Maria Helena Żurowska-Kurowska]]
[[Plik:Majdanek-Szwecja.jpg|alt=Maria Helena Zurowska-Kurowska|mały|Maria Helena Żurowska-Kurowska]]


A jednak pewnego dnia podziękowania przyszły.
A jednak pewnego dnia podziękowania przyszły.
Linia 37: Linia 58:
Teraz Cybulski stał przed nią. I powiedział coś, czego Maria nie mogła zapomnieć do końca życia...
Teraz Cybulski stał przed nią. I powiedział coś, czego Maria nie mogła zapomnieć do końca życia...


Co Zbyszek Cybulski powiedział Marii Żurowskiej-Kurowskiej w progu jej szwedzkiego domu? I jak potoczyły się losy tej niezwykłej kobiety, która przeszła przez Majdanek i zrewolucjonizowała medycynę w Szwecji? Kliknij w komentarz i przeczytaj dokończenie tej historii.
Maria nie wiedziała, co powiedzieć. Więc zaparzyła kawę. I rozmawiali godzinami — o Polsce, o sztuce, o tym, że dobro wraca, często w najbardziej niespodziewanej formie.
 
Maria Helena Żurowska-Kurowska nie szukała sławy. Nie stawiała pomników sobie. Ona po prostu robiła to, co potrafiła najlepiej — ratowała ludzi. Najpierw w piekle obozów, potem w sterylnych salach szwedzkiej kliniki, wreszcie — w paczkach i listach, które przez lata podróżowały na południe, do kraju, który nigdy całkiem nie przestał być jej domem.
 
Dziś jej historia jest prawie zapomniana. Nie ma o niej głośnych filmów ani pomników. A szkoda. Bo to właśnie takie życie — ciche, uparte, pełne drobnych bohaterstw jest prawdziwym świadectwem tego, co znaczy być człowiekiem.
 
W Szwecji wspominają ją jako pionierkę medycyny. W Polsce — jako kogoś, kto nie odwrócił wzroku.
 
A Zbyszek Cybulski? Zginął w 1967 roku, cztery lata po tamtej wizycie. Ale pamięć o Marii — o jej paczkach, o jej dłoniach, które nie bały się tyfusu ani sztucznej nerki — nosił w sobie do końca.
 
I to chyba najlepsze podziękowanie, jakie można otrzymać. Nie od instytucji, nie od rządów. Od człowieka, który powiedział: „Przetrwałem dzięki tobie”.
 
Maria Helena Żurowska-Kurowska przeszła przez piekło, by uczyć innych, jak żyć. I nawet jeśli dziś jej nazwisko nie jest głośne — warto je zapamiętać.
 
Bo historia to nie tylko wielkie bitwy i wielkie nazwiska. To także kobiety takie jak ona — które w milczeniu niosły światło tam, gdzie było najciemniej.
 
== Linki i literatura ==
https://show.travel2days.com/hien2401/pielegniarka-z-majdanka-ktora-uczyla-szwedow-ratowac-nerki-i-ktorej-dziekowal-zbyszek-cybulski/
 
http://everyfacehasaname.com/maria-zurowska-kurowska/
 
https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Helena_%C5%BBurowska

Aktualna wersja na dzień 22:50, 21 maj 2026

Maria Helena Żurowska, po mężu Kurowska (ur. 31 sierpnia 1916 w Podłużu koło Stanisławowa, zm. 26 kwietnia 1999 w Lund, Szwecja) – polska pielęgniarka, działaczka społeczna.

Wikipedia:

Była trzecim dzieckiem Karoliny i Romana Żurowskich. Pierwsze lata nauki otrzymała w domu w Leszczkowie, potem uczyła się w gimnazjum sióstr Niepokalanek w Jarosławiu, gdzie złożyła maturę w 1936 r. W latach 1936-37 uczęszczała na kurs ekonomiczno-handlowy Petyniaka-Sarneckiego i kurs Polskiego Czerwonego Krzyża we Lwowie. Praktykę odbyła w firmie „Solvay” w Warszawie w latach 1937-38. W roku akademickim 1938-39 studiowała w Wyższej Szkole Handlowej w Warszawie. 1 września 1939 r. została zmobilizowana do szpitala wojskowego w Politechnice Lwowskiej. Od 1940 r. studiowała w Warszawskiej Szkole Pielęgniarek Fundacji Rockefellera, którą ukończyła w 1942 r. W tym samym roku została członkinią konspiracyjnej organizacji Ziem Zachodnich „Ojczyzna”. 30 grudnia 1942 r. aresztowana wraz z rodzicami i dwiema siostrami przez gestapo w Warszawie, więziona na Pawiaku i przewieziona na Majdanek 17 stycznia 1943 r. W obozie na Majdanku była pielęgniarką blokową, odpowiedzialną za cztery rewiry (w tym tyfusowy). 20 kwietnia 1944 r. wraz z matką i najmłodszą siostrą Klementyną została przywieziona do obozu w Ravensbrück, z którego została uwolniona w ramach akcji ratowniczej Szwedzkiego Czerwonego Krzyża prowadzonej przez Folke Bernadotte 25 kwietnia 1945 r.

Ciężko chora znalazła się w Szwecji w kwietniu 1945 r. Po wyleczeniu, w 1945 r. została zatrudniona na kursach Szwedzkiego Czerwonego Krzyża w Täby i Sigtuna, gdzie pracowała do 1947 r., kształcąc pomocnice pielęgniarskie dla organizowanego przez Szwedów Ośrodka Zdrowia w Otwocku i do pracy w szpitalach w Szwecji.

Była zaangażowaną społecznicą. Niosła pomoc ludziom przez lata obozowe i na emigracji.

  • Jako pielęgniarka na bloku szpitalnym pomagała współwięźniom także udzielając wsparcia duchowego.
  • 1945-51 brała czynny udział w pracach Komitetu Pomocy Dzieciom w Polsce.
  • 1947-67 wysłała setki paczek, z używaną odzieżą, pomagając rodzinie i osobom w biedzie w Polsce. Aktor Zbyszek Cybulski odwiedził ją w 1963 r. w Lund, dziękując w swoim i brata imieniu za paczki otrzymane w czasach stalinowskich.
  • 1945-1986 czynnie współdziałała z oo. Dominikanami z parafii św. Tomasza w Lund przy budowie pierwszego kościoła od czasów reformacji.
  • 1945-98 współorganizowała pomoc charytatywną dla osób w potrzebie w Polsce za pośrednictwem Caritasu oraz IM (Inomeuropejsk Mission, później Individuell Menniskohjälp) i udzielała pomocy pacjentom, dzieciom przyjeżdżającym z Polski na operację, studentom i stypendystom przyjeżdżającym do Szwecji.
  • 1946-1971 organizowała obchody 3 Maja i szopki przy parafii w Lund, szerząc i podtrzymując tradycje polskie.
  • Należała do Towarzystwa Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II, Koła Zjednoczenia Polskiego w Lund i Instytutu Polsko-Skandynawskiego.

W latach 1947-64 była asystentką w laboratorium naukowo-badawczym kliniki uniwersyteckiej prof. Nilsa Alwalla (1904 – 1986) w Lund. Zmarła 26 kwietnia 1999 r. i jest pochowana w grobie rodzinnym na cmentarzu Norra Kyrkogården w Lund.

Jej mężem był Bożysław Kurowski (1911-2006). Wzięli ślub w roku 1946. Miała czworo dzieci,trzy córki, urodzone w latach 1947, 1952 (zm. 2022) i 1953 oraz syna urodzonego w r. 1949

Autor(ka): Dawne Echa (na FB)

Ona przeszła przez Majdanek, potem uczyła Szwedów ratować nerki. Aż pewnego dnia w Szwecji zapukał do jej drzwi polski bóg ekranu.

Maria Helena Żurowska-Kurowska nie chciała być bohaterką. Chciała tylko ratować ludzi. Najpierw w Warszawie, potem na Pawiaku, potem w piekle Majdanka – gdzie jako pielęgniarka blokowa codziennie wchodziła na rewir tyfusowy, niosąc wodę, bandaże i słowa otuchy tym, na których inni już postawili krzyżyk.

Nie miała antybiotyków. Nie miała szczepionek. Miała tylko swoje ręce i upór, który graniczył z szaleństwem.

Wielu umarło. Ale nie wszyscy. Ci, którzy przeżyli, zawdzięczali to jej.

Wojna się skończyła. Maria przeżyła. Ale Polska, która wstała z gruzów, nie chciała już jej – bo walczyła w Armii Krajowej. Wyjechała do Szwecji. Nie dlatego, że chciała opuścić ojczyznę – ale dlatego, że ojczyzna opuściła ją.

W Szwecji nikt nie wiedział o Majdanku. Nikt nie rozumiał, dlaczego czasem zastyga w bezruchu, patrząc na dym z komina. Ale Maria nie przyjechała tam po to, by rozpamiętywać. Ona przyjechała pracować.

W klinice profesora Nilsa Alwalla w Lund dostała zadanie, które przyprawiało o dreszcze nawet doświadczonych lekarzy. Profesor Alwall konstruował coś, co wówczas wydawało się naukową fantazją – sztuczną nerkę. Ogromną, skomplikowaną maszynę, która miała oczyścić krew z toksyn. Dziś to rutynowy zabieg. W latach 50. to był eksperyment na granicy życia i śmierci.

Maria została jedną z pierwszych osób na świecie, które przygotowywały to urządzenie do dializ. To ona sprawdzała rurki. To ona pilnowała sterylności. To ona trzymała pacjenta za rękę, gdy maszyna zaczynała swoją pracę – i wiedziała, że jeśli coś pójdzie nie tak, ten człowiek umrze na jej oczach.

Szwedzcy lekarze patrzyli na nią z podziwem. Ta drobna Polka mówiąca z akcentem wiedziała o cierpieniu więcej niż ich wszystkie uniwersytety.

Mimo sukcesów naukowych Maria nigdy nie zapomniała o Polsce. Każdego miesiąca wysyłała paczki – do rodziny, do przyjaciół, do tych, którzy nie mieli nikogo. W czasach gdy w PRL brakowało wszystkiego, jej przesyłki były jak promienie światła. Robiła to po cichu, bez rozgłosu, bez oczekiwania na podziękowania.

Maria Helena Zurowska-Kurowska
Maria Helena Żurowska-Kurowska

A jednak pewnego dnia podziękowania przyszły.

Rok 1963. Maria mieszkała w Lund. Zwyczajny dzień – kawa, szpitalne korytarze, zapach środków odkażających. Wróciła do domu, zmęczona po nocnym dyżurze. Chciała tylko usiąść z książką i zapomnieć o świecie.

Wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi.

Otworzyła. Na progu stał mężczyzna w ciemnych okularach, z papierosem w kącie ust i uśmiechem, który znał cały świat. Zbyszek Cybulski – ikona polskiego kina, „polski James Dean”, gwiazda „Popiołu i diamentu”. Aktor, którego pokochała cała Polska.

Maria osłupiała. Nie mogła wydusić słowa.

Cybulski nie przyszedł z kamerami. Nie przyszedł po autograf. Przyszedł, by osobiście podziękować kobiecie, która w czasach stalinowskich – gdy reżim polował na każdego, kto mógł być niewygodny – pomagała jemu i jego bratu. Wysyłała paczki, pieniądze, wsparcie. Nie pytała o nazwiska. Po prostu pomagała.

Teraz Cybulski stał przed nią. I powiedział coś, czego Maria nie mogła zapomnieć do końca życia...

Maria nie wiedziała, co powiedzieć. Więc zaparzyła kawę. I rozmawiali godzinami — o Polsce, o sztuce, o tym, że dobro wraca, często w najbardziej niespodziewanej formie.

Maria Helena Żurowska-Kurowska nie szukała sławy. Nie stawiała pomników sobie. Ona po prostu robiła to, co potrafiła najlepiej — ratowała ludzi. Najpierw w piekle obozów, potem w sterylnych salach szwedzkiej kliniki, wreszcie — w paczkach i listach, które przez lata podróżowały na południe, do kraju, który nigdy całkiem nie przestał być jej domem.

Dziś jej historia jest prawie zapomniana. Nie ma o niej głośnych filmów ani pomników. A szkoda. Bo to właśnie takie życie — ciche, uparte, pełne drobnych bohaterstw jest prawdziwym świadectwem tego, co znaczy być człowiekiem.

W Szwecji wspominają ją jako pionierkę medycyny. W Polsce — jako kogoś, kto nie odwrócił wzroku.

A Zbyszek Cybulski? Zginął w 1967 roku, cztery lata po tamtej wizycie. Ale pamięć o Marii — o jej paczkach, o jej dłoniach, które nie bały się tyfusu ani sztucznej nerki — nosił w sobie do końca.

I to chyba najlepsze podziękowanie, jakie można otrzymać. Nie od instytucji, nie od rządów. Od człowieka, który powiedział: „Przetrwałem dzięki tobie”.

Maria Helena Żurowska-Kurowska przeszła przez piekło, by uczyć innych, jak żyć. I nawet jeśli dziś jej nazwisko nie jest głośne — warto je zapamiętać.

Bo historia to nie tylko wielkie bitwy i wielkie nazwiska. To także kobiety takie jak ona — które w milczeniu niosły światło tam, gdzie było najciemniej.

Linki i literatura

https://show.travel2days.com/hien2401/pielegniarka-z-majdanka-ktora-uczyla-szwedow-ratowac-nerki-i-ktorej-dziekowal-zbyszek-cybulski/

http://everyfacehasaname.com/maria-zurowska-kurowska/

https://pl.wikipedia.org/wiki/Maria_Helena_%C5%BBurowska